Misie dla Misia

Chyba każde dziecko na jakimś etapie jest dla swoich rodziców „misiem”. Tak i my zwracaliśmy się do Kuby. Na zmianę z „rumiankiem”, „bubinkiem” czy „Harrym” (zabijcie mnie, nie pamiętam czemu akurat „Harry”). Wspominana we wcześniejszym poście grupa projektowa Miękkie oprócz...

Stary browar

Stary i nieczynny. Opuszczony budynek w mojej miejscowości, który przez lata pełnił różne funkcje. Dziś otworzył przed nami podwoje i dzięki uprzejmości Rafała – znajomego fotografa – mogliśmy popróbować sił i pofocić w chłodnych, industrialnych wnętrzach. Świetnie się złożyło, bo...