Moja osobista Rey

Nie jestem fanką Gwiezdnych Wojen. Ba, nie obejrzałam ani jednego filmu z serii Star Wars. Ale postać Rey urzekła mnie kostiumem, a konkretnie łatwością jego przygotowania. Był to projekt stosunkowo mało kosztowny:

spodenki haremki – dzianina single jersey (ok 0,5 m)

top – dzianina single jersey (ok 0,5m)

rękawki i szarfy – dzianina single jersey (ok 0,5 m) – tą musiałam nieco “przybrudzić” herbatą; omyłkowo kupiłam białą.

pasek – wycięty z karimaty, pomalowany brązową farbą akrylową i lekko przetarty woskową pastą metaliczną w kolorze miedzianym.

kij – rurka do prowadzenia przewodów oklejona kawałkami karimaty, pomalowana na czarno i przetarta srebrną pastą metaliczną + kawałki szmatek, sznurka i plastra.

butki – kupione na wyprzedaży w Zarze, sporo na wyrost, kozaki.

 

Sesja miała być zrealizowana podczas naszego pobytu nad morzem w czasie weekendu majowego, ale temperatura nie pozwoliła na hasanie po plaży w takim stroju.  Odczekaliśmy kilka dni, zdjęcia zrobiliśmy po powrocie, w jednym z naszych ulubionych planów zdjęciowych – nieczynnym lotnisku ok. 7 km od domu.

Kilka ze zdjęć to oczywiście fotomontaż polegający na wklejeniu odpowiedniego tła. DSC07528 DSC07506-Editweb DSC07465v DSC07463 DSC07447-Editweba DSC07408-Editweb DSC07352-Editweb

 

Pawie piórko

Idealne połączenie kolorystyczne. Inne niż to, po które zwykle sięgamy kompletując ubiór. Ale patrząc na mieniące się kolorami pióro pawia, nie sposób nie myśleć o wykorzystaniu tej ferii barw w kolejnym projekcie.

Sukienka powstała dla pewnej Zosi, ale za zgodą jej mamy, wykorzystałam strój do zdjęć z Basią. Kolejny do kolekcji cylinder, czekający na swoją kolej, przystroiłam zgodnie z klimatem.

DSC06885web DSC06903web DSC06816web

nurkujemy!

Jestem absolutnie zauroczona działalnością Lost Wax. Dzięki Chrisowi powstały trzy ciekawe fotostylizacje, które mogliście oglądać  tutu i tu . Wszystkie wykonane z super-łatwo dostępnych materiałów, z bardzo precyzyjnym wykrojem i jasnymi instrukcjami.

Po hełm nurka sięgnęłam w tak zwanej “wolnej chwili”, gdy potrzebowałam chwilowego odpoczynku od falban i zwiewnych tkanin. Skalpel do precyzyjnego wycinania, czarna farba akrylowa, woskowa pasta metaliczna, żywica epoksydowa, klej cementowy i karimata – to w dużym skrócie klucz do wyjątkowego tworu – retro maski nurka.

Plan na zdjęcia był nieco inny ale jak wiadomo, rzeczywistość plany weryfikuje. Spędzamy weekend majowy nad morzem i  sesję zaplanowałam nadmorską . Ale, że wiatr na plaży dość skutecznie zniechęcił Kubę do sesji, i z pomocą przyszedł przypadkiem napotkany stawek, tam postanowiliśmy plany artystyczne realizować.

 

DSC07131web DSC07137-Editweb DSC07151-Editweb DSC07166

 

Wiking w scenerii nadmorskiej

Zaplanowany na weekend majowy wyjazd nad morze stał się pretekstem do sfotografowania stroju Wikinga, o którym pisałam już wcześniej w tym poście.  Miałam wyraźnie nakreśloną koncepcję jak ma wyglądać efekt tej sekcji: Jakub na plaży wpatrujący się w nadpływające statki. Znalazłam zdjęcie w banku zdjęć, które miało posłużyć do fotomontażu. Pozostało czekać czy pogoda będzie łaskawa.

 

Ostateczne zdjęcie złożyłam z trzech poniższych

 

SONY DSC

iStock_000064278157_Doubledd DSC02204

I efekt oto taki.

 

DSC07007web

I jeszcze ze dwa bonusy

DSC06974web DSC07005web

Do fryzjera marsz!

Włosy zapuszczane od wczesnej jesieni. Po trosze by grzały zimą łepetynkę, głównie jednak by móc zrealizować kolejny projekt fotograficzno-krawiecki… Harry Potter.

Krawiectwa tym razem niewiele. Na potrzeby zdjęć uszyłam jedynie szatę Gryffindoru, pozostałe elementy stylizacji nabyłam na Aliexpress (okulary, krawat, szal, naszywka z herbem – to wydatek ok 50 zł).  Długo szukałam gotowego wykroju na płaszcz, przeszukałam Pinterest i Youtube, pomagał mi Google. W końcu sięgnęłam po tutorial z Burdastyle >>>klik<<<. Przerobiłam dorosłe rozmiary na Kubusiowe, uszyłam próbny model z wysłużonego polarka z Ikei, by po próbach uszyć docelowy egzemplarz z bawegi. Materiał sprawdził się idealnie. Świetnie się układa, nie błyszczy. Nie jest też za ciepły, płaszczyk może posłużyć na bal przebierańców w szkole.

Różdżkę również wykonałam samodzielnie. Skorzystałam ze świetnego pomysłu >>>klik<<<. Koszula zawsze w domu jakaś się znajdzie. Pulower to zakupiony w lumpeksie damski sweter w rozmiarze 38 poupinany odpowiednio pod szatą agrafkami.

Zdjęcia robiliśmy gdy tylko temperatura podniosła się powyżej 15 stopni C. Bez pośpiechu, na świątecznym luzie. Kuba pozwolił nawet na drugie podejście. I teraz spokojnie możemy udać się do fryzjera, by pozbyć się bujnej czupryny przed nadchodzącym ciepłem wiosennym.

DSC06069-EditfinalwebDSC06134web DSC06128web DSC06113web DSC06200web DSC06202webDSC06232web DSC06188web DSC06171bweb DSC06092web